Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobry serial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobry serial. Pokaż wszystkie posty

Idealna żona. Tak się nie robi.

Należę do tego gatunku ludzkiego, który po obejrzeniu całego serialu, ostatniej serii, przez tydzień nie może znaleźć sobie miejsca na tym świecie. 


Jeśli Ty też tak masz, a szukasz inspiracji to polecę Ci serial, nie za ciężki, ale przy okazji też niegłupi.

Szukałam czegoś na rozluźnienie. Na tego typu wieczory, kiedy nie chcesz nadwyrężać za bardzo mózgownicy, bo za dnia dostała już i tak wystarczający wycisk, ale na tyle ciekawy, żeby wciągnął. Z kolei nie aż na tyle ciekawy, żeby nie dało się od niego oderwać i przestać o nim myśleć. Po prostu włączasz odcineczek dla relaksu, ale nie 15 z rzędu, bo nie możesz się oderwać.

Z pomocą przyszedł internet i już nie pamiętam z jakich czeluści wygrzebałam daną pozycję, ale od pierwszego odcinka chwyciło.

Ten serial to The Good Wife, przetłumaczone na język polski jako "Idealna Żona". 7 sezonów po 22-23 odcinki, około 45-50 minutowe. Akurat, żeby zająć sobie albo tydzień ciurkiem non stop, albo 154 wieczory. Cud, miód, malina, w sam raz, żeby za szybko nie musieć szukać nowego serialu.