Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garść motywacji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garść motywacji. Pokaż wszystkie posty

Znalazłam sobie nowe hobby

Gdy nadchodzą jesienne wieczory, robię się wyjątkowo sentymentalna. Przeglądam stare zdjęcia i filmy, dzięki czemu robię nowe plany na przyszły rok w stylu "w wakacje znowu tam pojadę", albo "trzeba zadzwonić i dowiedzieć się co słychać u..."



Dawno dawno temu zainteresowało mnie robienie małych, króciutkich filmików z przepisami. Pamiętacie?

5 rzeczy których nauczyłam się podczas 100 postów na blogu

Piątek, piąteczek, piątunio!
Jeśli nie macie planów na dzisiejszy wieczór, to dam Wam okazję do świętowania. Ja wychylę lampkę wina w nagrodę, dołączcie do mnie.


Podczas publikacji ostatniego wpisu zorientowałam się, że właśnie licznik dobił do okrąglutkiej liczby, jaką jest 100 postów. Nie planowałam specjalnego świętowania, ale skoro już okazja sama się wytworzyła, to w sumie dlaczego nie?

Kiedy zaczęłam pisać, a było to już jakiś czas temu nie miałam pojęcia na co się porywam. Po prostu szukałam trochę ambitniejszego zajęcia na spędzanie czasu niż czytanie kolorowych czasopism z kubkiem herbaty w ręku.

Jakże się pomyliłam! Pomyliłam się w tym sensie, że prowadzenie bloga, jeśli już chcesz robić je na jako takim poziomie, to wcale nie jest najłatwiejsze zadanie na świecie sprawiające, że wpadasz w błogi relaks odpoczywając po pracy, o nie.

Ale mogę Wam powiedzieć jedno. Sprawia ogrom radości. Dlatego jeśli chcesz też otworzyć bloga, to to po prostu zrób. Serio. Dziś, teraz, po przeczytaniu tego posta. Wejdź na darmową platformę blogową i zacznij. Żebyś nie musiał sam zgłębiać tajników, podzielę się dziś z Tobą tym, czego nauczyłam się podczas tych 100 postów.

1. Nie rób przerwy

Garść inspiracji i pomysłów na urządzenie tarasu

Kiedy na budowie opadnie pierwszy kurz, jako tako wnętrza są ogarnięte, że można z nich korzystać bez przeszkód pojawia się kolejna potrzeba, aby móc w pełni korzystać z uroków życia poza miastem. Taras.


Zielono mi!

Wiosna to dobry czas na porządki.
Na porządki w domu, w szafach, w ogrodach, ale też w głowach.



Jeśli  jeszcze nie zabraliście się za postanowienia noworoczne, wiosna to dobry czas na poukładanie swoich spraw. Ułożenie myśli i planów. I z racji budzącego się absolutnie wszystkiego do życia, jest to całkiem przyjemny punkt startowy. Także jeśli do tej pory odkładaliście realizację postanowień na później, teraz jest nowy moment na start!

Wielkanoc coraz bliżej. Panika, czas start.

Ledwo Boże Narodzenie jest za nami, a już najwyższy czas zabrać się za przygotowania kolejnych świąt.


Do Wielkanocy zostało 27 dni. Od naszej organizacji zależy czy właśnie westchnęliście ciężko, że tylko tyle zostało, czy też może odetchnęliście z ulgą, że jeszcze dużo czasu.


Zaraz nadejdzie czas wielkiego planowania, obmyślania menu i planu wiosennych porządków.
Żeby nie zamordować się lataniem ze ścierką, jak zwykle przychodzę Wam z pomocą i planem działania.

Przygotujcie listę obowiązków



Przygotowałam dla Was gotową listę, którą możecie wydrukować i uzupełnić wedle Waszego upodobania. 

Do pobrania -> pod tym linkiem.

Na tej liście możecie wpisać wszystkie rzeczy, którymi musicie się zająć przed świętami. Lista sprzątania, lista zakupów, obmyślenie menu, co Wam przyjdzie do głowy, a wiecie, że musicie mieć je pod kontrolą. Żeby Wam nie uciekły z głowy szczególnie te sprawy, które trzeba wykonać w domu.

Wiosenne porządki


To temat, który najbardziej spędza nam sen z powiek. Temat, do którego zabieramy się niechętnie, bo wiemy, że czeka nas natłok pracy.
Ważne jest, żeby mieć stały plan, dzięki któremu wiecznie utrzymujemy porządek w domu. Wtedy dodatkowe prace porządkowe nie będą wielkim utrudnieniem.

Dlatego poniżej znajdziecie harmonogram sprzątania, który mi bardzo pomaga. Pisałam już o nim na tym blogu, ale musiałam przyodziać go w nową wiosenną szatę. Łapcie i korzystajcie.


W puste miejsca możecie wpisać dodatkowe prace, których nie ujęłam w harmonogramie, na przykład wypranie firanek, przygotowanie świątecznego obrusa, udekorowanie domu i moje ulubione mycie okien.

Harmonogram jest do pobrania -> pod tym linkiem.

Rozdzielenie obowiązków


Sami świąt nie przygotowujecie. Pogońcie współlokatorów do pomocy. Niech każdy będzie odpowiedzialny za swoją strefę. Dodatkowe obowiązki podzielcie równo i sprawiedliwie. Przygotowanie domu na święta to nie jest tylko obowiązek Pań. Wszyscy będziemy świętować, więc wszyscy przygotowujemy dom na świętowanie. Proste.

Planowanie posiłków


To jest punkt równie ważny, co sprzątanie. Usiądź i zaplanuj co podasz każdego dnia na dany posiłek. Rozpisz śniadanie, obiad, kolację i desery. Dopiero z gotowym menu stwórz listę zakupów. Dlaczego? Pozwoli Ci to uniknąć zbędnych zakupów i pokus. Bez listy będziesz kupować jak szalona stos rzeczy, które będą się tylko wydawały potrzebne. Zaplanuj konkretne dania i konkretne zakupy. Jako listę możesz wykorzystać tą samą listę do wydrukowania, co listę obowiązków.



Przede wszystkim pamiętajcie, że to radosne, ciepłe i kolorowe święta.
Nie zamordujcie się.

Miłego planowania!




Trzeba czasem wyjść ze swojej strefy komfortu

Czasami uda mi się wyrwać z kuchni i z budowlano remontowych obowiązków.
Kiedy tylko mogę chwytam za aparat i robię zdjęcia. To, że dostałam fioła na punkcie robienia zdjęć jedzenia napewno nie uszło Waszej uwadze, sprawia mi to ogromną frajdę.


Żeby co nieco podszkolić warsztat trzeba na chwilę zapomnieć o swojej ulubionej dziedzinie i spróbować swoich sił w nieco innym obszarze.

Dlatego, gdy tylko znajomi zapytali nas czy moglibyśmy porobić parę fot im, oraz ich nowonarodzonej córeczce zgodziliśmy się bez wahania. No może z delikatnymi wątpliwościami, czy nam się uda osiągnąć zamierzony efekt, bo to było nasze pierwsze doświadczenie w robieniu tego typu zdjęć.

Italia! Amore mio!

Dawno temu, kiedy stawiałam swoje pierwsze kroki w kuchni, nie było potraw, które darzyłabym tak wielką miłością, jak potrawy kuchni włoskiej.




Gdybym kiedykolwiek musiała emigrować, mając kraj do wyboru na 100% byłyby to Włochy. Myślę, że nie miałabym żadnego problemu z odnalezieniem się w tamtejszej rzeczywistości.

Korzyści płynące z planowania są ogromne.

Dawno temu, jeszcze we wrześniu miałam okazję być na fantastycznym wydarzeniu "Diamenty Sprzedaży".  Jednym z prelegentów był Brian Tracy.

Osobom, które mają jakąkolwiek styczność ze sprzedażą polecam gorąco przybliżenie sobie wymienionej postaci i zapoznanie się z jego twórczością.

Cała przemowa dotyczyła sprzedaży oraz tego jak być lepszym sprzedawcą, jak znaleźć motywację do działania z wieloma konkretnymi przykładami i metodami, które, gdybym była handlowcem wykorzystywałabym każdego dnia.